Zeberka trochę inaczej 

  • Przygotowanie: 30 min
  • Temperatura piekarnika: 180° C
  • Czas pieczenia: 75 minut
  • Liczba porcji: 16
autor: Pyza

CIASTO:

  • 5 jajek
  • 3 szklanki mąki tortowej (szklanka pojemności 200 ml) + 4 czubate łyżki
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1 szklanka oleju słonecznikowego
  • 1/2 szklanki zimnej wody
  • 4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 duże jabłko
  • 100 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 4 czubate łyżki kakao naturalnego
  • 1/2 łyżeczki aromatu do ciast pomarańczowego

POLEWA:

  • 1 tabliczka 100 g czekolady gorzkiej (70% kakao)
  • 2 łyżki margaryny Palma
  • 6 łyżek słodkiej śmietanki, może być 12%
  • 4-5 kropli aromatu pomarańczowego

DO FORMY:

  • 1 łyżka margaryny Palma + 2-3 łyżki tartej bułki

Jabłko obrać, usunąć gniazdo nasienne, miąższ zetrzeć na dużych oczkach tarki jarzynowej. Skórkę pomarańczową drobno posiekać.

Mąkę (4 łyżki odkładamy) przesiać razem z solą i proszkiem do pieczenia. Jajka ubić z cukrem na puszystą masę. Nie przerywając miksowania dodajemy po łyżce przesianej mąki i po trochu oleju oraz wody. Na koniec dodajemy starte jabłko, skórkę i zapach pomarańczowy, mieszamy dokładnie. Masę dzielimy na 2 równe części - ja przelewam ją po połowie do dwóch jednakowych miseczek. Do jednej części dosypujemy kakao i dokładnie mieszamy; do drugiej dodajemy pozostałą mąkę i też mieszamy. Formę (ja użyłam okrągłego prodiża) smarujemy masłem i posypujemy tartą bułką. Wylewamy, na przemian, po 4 łyżki masy jasnej i ciemnej starając się wlewać je na środek - masy same się rozpłyną. Prodiż włączamy i ciasto pieczemy ok. 1 godziny i 15 - 20min. Trudno mi powiedzieć jak będzie w piekarniku bo zebrę piekę zawsze w prodiżu, a do niego ciasto wlewam gdy jest zimny i dopiero włączam.

Po 1 godzinie sprawdzam ciasto patyczkiem. Po upieczeniu odstawiam do wystudzenia.

POLEWA:

W rondelku rozpuszczamy margarynę, dodajemy śmietankę (koniecznie słodką, inna może się zważyć), a gdy zacznie wrzeć wsypujemy pokruszoną czekoladę i mieszamy do całkowitego rozpuszczenia, gotujemy na małym ogniu 3 - 4 min., cały czas mieszając, na koniec dodajemy aromat. Gorącą polewą smarujemy grubo przestudzone ciasto, odstawiamy do zastygnięcia.

Takie ciasto najlepsze jest na drugi albo trzeci dzień - oczywiście jeżeli wcześniej nie zostanie pożarte przez domowe łakomczuchy :-)

Równie smaczne propozycje dla Ciebie:
Jabłecznik ucierany
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ